Wycieczka do Gdańska odbyła się 23-24 marca. Pierwszą atrakcją na naszej trasie był pięciogwiazdkowy Hotel Hilton usytuowany na gdańskiej starówce. W miłej atmosferze przy kawie i herbacie, które zaproponowano nam w sali konferencyjnej, poznaliśmy sylwetkę Conrada Hiltona – założyciela sieci hotelowej Hilton. Training manager hotelu p. Anna Huk, mówiąc między innymi o planowaniu własnej kariery, udzieliła nam prawdziwej lekcji z zakresu doradztwa zawodowego. Przedstawicielka hotelu oprowadziła nas po pokojach, pokazała apartament prezydencki, hotelowe SPA i restaurację.

Następnie udaliśmy się do Europejskiego Centrum Solidarności. Dowiedzieliśmy się tam jak wyglądało życie przeciętnego człowieka w czasach PRL. Weszliśmy do typowego mieszkania z tamtych czasów, w którym zgromadzono wiele charakterystycznych przedmiotów tj. meblościanka, telewizor z dwoma programami (jak to możliwe?), kolorowa oranżada na stole i mnóstwo innych. W trakcie zajęć warsztatowych przekonaliśmy się jak bardzo różni się nasza codzienność od tej, w której żyli nasi rodzice. Zaskoczyły nas horrendalnie wysokie ceny produktów niezbędnych do życia ale również ich permanentny brak na sklepowych półkach. Nie przyszłoby nam do głowy, że papier toaletowy, mięso czy cukier to produkty, po które trzeba stać godzinami w kolejkach lub wręcz na nie „polować”. Każdy z nas dostał też na pamiątkę wzór tzw. kartki żywnościowej, bez której w owych czasach zakupy nie byłyby możliwe. Dowiedzieliśmy się też o wielu innych aspektach codzienności PRL-u. Jakiej słuchano muzyki, co oglądano w telewizji, jakie noszono fryzury i dlaczego fryzura na Crystal i na Alexis były takie popularne. Mogliśmy poprzebierać się w świetne ubrania z lat 80-tych. Niektórzy nie chcieli się z nimi rozstawać.. :)

Europejskie Centrum Solidarności okazało się miejscem, do którego chce się wracać, nie tylko po to, by zbliżyć się do realiów życia Polaków w latach 80-tych ale również po to, by zrozumieć, co doprowadziło ich do buntu przeciwko władzy.

Troszeczkę zmęczeni i głodni, ale nadal z uśmiechami na twarzach, poszliśmy na kręgle. Świetnie się bawiliśmy, a co najważniejsze integrowaliśmy ze sobą. Pod koniec dnia udaliśmy się do kina na film pt. „Maria Skłodowska-Curie”, dzięki któremu poznaliśmy bardziej prywatną, a przez to mniej znaną, sferę życia noblistki.

Drugiego dnia, po samodzielnie przygotowanym śniadaniu, udaliśmy się na spacer po starówce. Następnie pojechaliśmy do escape room. Półgodzinne błądzenie po osiedlu i poszukiwania budynku (przedziwna numeracja!), w którym znajdowała się zaplanowana dla nas atrakcja, uznaliśmy za przejście pierwszej rundy labiryntu. Podzieleni na grupy, musieliśmy rozwiązać masę logicznych łamigłówek. Zabawa była przednia, a emocje sięgały zenitu. Mieliśmy godzinę, aby wydostać się z zamkniętego pokoju, warunkiem było rozwiązywanie zagadek, szukanie kodów do kłódek, klamek, sejfów. Na szczęście po godzinie spotkaliśmy się w tym samym gronie :)

Pobyt w Gdańsku zakończyliśmy pysznym i naprawdę obfitym obiadem. Wycieczkę uważamy za baaardzo udaną, są już nawet plany organizacji podobnego wyjazdu w następnym roku. 

Naszą wycieczkę zorganizowały p. Karolina Majewska i p. M. Labusch-Kaliszewska.