W środę (30 marca) o godzinie 17.00 na Wieczorze filmowym spotkało się 38 osób. Udział wzięli uczniowie ZS nr 2, nie zabrakło też absolwentów :). Wieczorne spotkania filmowe cyklicznie organizuje Magdalena Lewkowicz, nauczyciel historii. W tym roku seans poświęcony był tematyce związanej z tragicznym losem dzieci w czasie okupacji niemieckiej oraz historii porzuconego, niechcianego chłopca we współczesnym świecie.

Celem spotkań jest nauczenie młodzieży krytycznego myślenia, analizy fabuły filmowej i umiejętność porównania jej z realnymi wydarzeniami historycznymi i społecznymi. Po każdej projekcji młodzież analizowała wspólnie z nauczycielem poruszoną tematykę, wyciągała wnioski oraz pytała o kwestie niezrozumiałe.

Pierwsza projekcja to Dzieci Ireny Sendlerowej opowiadająca historię życia Ireny Sendlerowej i jej drogę ratowania dzieci z warszawskiego getta. To polska społeczniczka, która podczas II wojny światowej uratowała przed Holocaustem ponad 2500 żydowskich dzieci. Temat istotny tym bardziej, że 2016 rok ogłoszono rokiem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata – Polaków ratujących Żydów. Drugi film  „Jestem”, to tragiczna opowieść o niechcianym dziecku o przezwisku „Kundel”. Chłopiec borykający się z obojętnością i odrzuceniem, pragnący być kochanym.

Wnioski młodzieży:

Dzieci Ireny Sendlerowej – nigdy dosyć pomocy. Jestem – wszyscy potrzebujemy miłości, bezpieczeństwa, wsparcia.

Opinie uczniów nt. spotkania:

Emilia Szara: To mój pierwszy wieczór filmowy i podobało mi się . Pierwszy film już znałam, więc emocje z niego nie były takie silne, ale drugi mocno mnie ruszył. Tak naprawdę poruszał wiele kwestii i na pewno można znaleźć w nim coś dla siebie

Michał Biercewicz: Nie będę oceniał filmów, chociaż w sumie przypadły mi do gustu, ale za to krótko ocenię całą akcję. Widzimy się następnym razem, nawet jeśli byłoby to jutro!

Wojtek Leszczyński: Pierwszy mój wieczór i widziałem tylko drugi film, ale bardzo mi się podobało i jeżeli ktoś ma trochę oleju w głowie to wyciągnął parę mądrych wniosków.

Patrycja Jakubaszko: Szkoda że było nas tak niewiele bo myślę ze taki film jak „Dzieci Ireny Sendlerowej” moglibyśmy omawiać na lekcjach historii, żałuje że nie mogłam obejrzeć z wami drugiego filmu ale na pewno odrobię zaległości w wolny wieczór i czekam na kolejną taką akcje!

Emilia Kowalczyk: Dzieci Ireny Sendlerowej – rewelacja! Nie przepadam za taką kategorią filmową i sama bym go nie obejrzała, natomiast w fajnym gronie wśród znajomych z chęcią bacznie obserwowałam losy pani Ireny Sendlerowej, które wciągały i bardzo ciekawiły (np. jak „wynosiła ” niepostrzeżenie dzieci z getta) oczywiście film gra na emocjach, można było uronić łzę. wiele smutnych i drastycznych ujęć nieludzkiego traktowania Żydów. i te brudne, głodne, smutne dzieci… serce pęka cieszę się, że mogłam obejrzeć ten film, ponieważ dowiedziałam się wielu ciekawych rzeczy o których nie miałam pojęcia, było warto!