1D

19 września o godzinie 8:00 wyjechaliśmy na wycieczkę integracyjną z placu Józefa Piłsudskiego pod opieką naszej wychowawczyni Pani Magdaleny Lewkowicz i Pani Danuty Grabarek.

Pojechaliśmy do Mazurskiego Parku Atrakcji (Mazurolandii), który znajduje się  1km od Gierłoży. Chwilę po wyjeździe wszyscy w autokarze zaczęli śpiewać, więc droga minęła bardzo szybko. Około godziny 9:00 dojechaliśmy na miejsce w bardzo dobrych nastrojach. Po zakupie biletów zaczęliśmy zwiedzać park z Panią przewodnik. Oprowadziła nas po całym parku, opowiadając historie Warmii i Mazur oraz historie różnych budowli, których miniatury się tam znajdują. min. Zamek w Malborku, Zamek w Reszlu, kościół w Świętej Lipce czy Twierdza Boyen w Giżycku. Zostały one odtworzone z najmniejszymi szczegółami.

Później udaliśmy się do namiotu, w którym była makieta Wilczego Szańca, czyli kwatery głównej Adolfa Hitlera. Zrobiła ona wrażenie na nas wszystkich. Z ciekawością wysłuchaliśmy różnych historii o II wojnie światowej. Z drugiej strony namiotu znajdowały się różne przedmioty znalezione po wojnie, np. samochody, motocykle, stara broń i mundury , które zachowane są w bardzo dobrym stanie.

W następnym namiocie znajdowały się miniatury stadionów Mistrzostw Europy w piłce nożnej organizowane przez Polskę i Ukrainę w 2012 roku.

Po zrobieniu paru zdjęć poszliśmy do strzelnicy rycerskiej, gdzie każdy mógł przymierzyć ekwipunek rycerski i nauczyć się strzelać z łuku. Wbrew pozorom strzelanie z łuku nie jest rzeczą łatwą, o czym przekonała się większość uczniów.

Po zakończeniu strzelania udaliśmy się na ognisko. Towarzyszyły nam przy nim zabawy integracyjne, które przyniosły nam dużo śmiechu. Nie omieszkaliśmy pobawić się też na zabawkach dla troszkę mniejszych dzieci (dmuchane zjeżdżalnie), ale przecież dziećmi jesteśmy całe życie. Czas szybko minął i musieliśmy niestety opuścić to miejsce. Każdy chciał zostać jeszcze chociaż chwilę. Po zrobieniu zdjęcia przy makiecie kościoła w Świętej Lipce poszliśmy do autokaru, gdzie czekał już na nas pan kierowca.

Około godziny 13:00 wróciliśmy na plac Józefa Piłsudskiego. Droga powrotna minęła także bardzo szybko, ponieważ każdy śpiewał i się śmiał. To była prawdziwa integracja. Z wielką chęcią pojechalibyśmy tam jeszcze raz, ponieważ jednym słowem było fantastycznie.

 

Arek Bielecki, klasa 1d